<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Istnieje zupełnie inny świat niż ci się może wydawać</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Piwnica</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4753#p4753</link>
<guid isPermaLink="false">4753@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[TEMAT ZAMKNIĘTY.<br /><br />Zaczynamy na nowo ^^]]></description>
<pubDate>Sobota 11 Czerwiec</pubDate>
<comments>Sobota 11 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4752#p4752</link>
<guid isPermaLink="false">4752@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[TEMAT ZAMKNIĘTY.<br /><br />Zaczynamy na nowo ^^]]></description>
<pubDate>Sobota 11 Czerwiec</pubDate>
<comments>Sobota 11 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>Salon</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4750#p4750</link>
<guid isPermaLink="false">4750@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[TEMAT ZAMKNIĘTY.<br /><br />Zaczynamy na nowo ^^]]></description>
<pubDate>Sobota 11 Czerwiec</pubDate>
<comments>Sobota 11 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>Sypialnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4680#p4680</link>
<guid isPermaLink="false">4680@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Nikt nigdy nie będzie ci wierny.<br />Warknął, patrząc na niego. Trząsł się ze strachu, brakowało mu tego, co było przedtem. Chciał móc się do niego przytulić, porozmawiać. Ale nie mógł, wiedział przecież, że jest dla wampira tylko zabawką. <br /> - Ktoś, kto traktuje innych, jak zabawki nie może zaznać wierności, bo nie zna prawdziwego uczucia. Myślisz, że to, że kiedyś zostałeś zraniony daje ci takie prawa?<br />Prychnął. Wiedział, że igra z ogniem.<br />Krzyknął, kiedy przyrodzenie wampira rozerwało jego delikatne ciało, kilka łez spłynęło po jego policzkach, szarpnął się mocno.]]></description>
<pubDate>Sobota 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Sypialnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4679#p4679</link>
<guid isPermaLink="false">4679@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Możliwe że Asmodeusz prędzej go wyrzuci niż ten ucieknie. Mężczyzna bowiem już powoli zaczynał się nudzić i frustrować jego osobowością. Nie przywykł do tego aby ktoś mu się wiecznie stawiał. On nie miał czasu aby go ciągle pilnować, miał firmę którą musiał się zająć. <br />- Prędzej zginiesz nim to zrozumiesz. <br />Stwierdził unosząc kącik ust, dość niebezpieczny wyraz twarzy przybierając. Już za chwilę zabrał dłoń z jego krocza i zerwał bokserki. Zsunął swoje spodnie wyciągając zbyt dużą męskość jak na te ciało, ale Toby nie pierwszy raz jej skosztuje. Za moment chłopak mógł poczuć jak jego mięśnie pieczą bólem wołając o pomoc. Wampir wszedł w niego i od razu mocno się poruszał nie bacząc na stan chłopca i to czy go rani.]]></description>
<pubDate>Sobota 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Sypialnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4678#p4678</link>
<guid isPermaLink="false">4678@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Szarpał się, kiedy wampir go wiązał, bał się. Panicznie się bał, nie chciał wracać do tego, co było przedtem. Zamknął oczy, nie chciał pokazywać swojego strachu, ale było to niemożliwe. Podkulił lekko nogi.<br /> - Nie jestem szmatą... i nie mam komu być wiernym.<br />Syknął. Wszystko nie trwało wiele, ale jego podupadła duma zdążyła się trochę podnieść. Nie chciał pozwolić, by znowu ją zdeptano. Szarpał się, gdy mężczyzna pozbawił go spodni, jęknął z bólu, kiedy został złapany. Patrzył w jego rozjuszone oczy, nie odpowiedział na jego słowa. Kiedyś ucieknie...]]></description>
<pubDate>Sobota 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Sypialnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4677#p4677</link>
<guid isPermaLink="false">4677@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Asmodeusz był wkurzony, a jedynie jego czerwona barwa oczy świadczyła o zdenerwowaniu. Wszedł z chłopakiem do rezydencji i od razu skierowali się do sypialni. Rzucił go niedbale na łóżko rozluźniają krawat. Próbował go wcześniej ostrzec, mogło być inaczej, ale chyba nie mogli dojść do porozumienia. To nic. To tylko gorzej dla Tobyego. <br />- Jesteś niczym jak niewierną szmatą. <br />Powiedział zimnym ale spokojnym głosem. Zbliżył się do pewnie przestraszonego chłopaka i przywiązał jego ręce za pomocą szalika do tylnych szczebli łoża. Zdjął jednym szarpnięciem spodnie z jego długich, gładkich nóg. Nie pociągnął jednak bokserek, ścisnął przez nie chłopca krocze, nieco boleśnie. <br />- Dopóki jesteś na terenie Wampirów, nie masz jak uciec. To nie tylko moja rezydencja jest twoją klatką.- mówił trzymając w palcach jego podbródek przy czym zmuszał go do patrzenia w swoje wściekłe, karminowe oczy.]]></description>
<pubDate>Sobota 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Sypialnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4668#p4668</link>
<guid isPermaLink="false">4668@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Skinął głową, podchodząc do drzwi. Chciał już znaleźć się na zewnątrz. Nie zamierzał pozwolić się więzić, musiał uciec, przyzwalanie na trzymanie go w niewoli było sprzeczne z jego dumą. Która bardzo podupadła w ostatnim czasie. Nienawidził wampira, nie obchodziły go pobudki dla których był <em>taki</em>. Wszystko, co przeszedł go tłumaczyło, ale nie usprawiedliwiało. Nawet w chwili, kiedy był dla niego miły, chłopiec nienawidził zamknięcia, bał się, że w każdej chwili pan może się wściec i znów na nim wyżyć. Musiał uciec, choć wiedział, że wiele ryzykuje. Asmodeus przez długi czas może mu więcej nie zaufać.<br />Kiedy opuścili dom wampira, chłopiec rozejrzał się z szerokim uśmiechem. Był na dworze, choć jeszcze nie wolny. Jeszcze.<br /><br />[zt]]]></description>
<pubDate>Sobota 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Sypialnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4667#p4667</link>
<guid isPermaLink="false">4667@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Romanse.. nie przepadał za tego typu filmami, wolał komedie bądź sensacyjne. Stwierdził że wybriorą film jak będą na miejscu, teraz nie chciało mu się główkować. Jako stary Wampir trudno było mu się dowiadywać co w tych czasach jest teraz modne w kinach. Jeśli jednak to miała być jedynie okazja do tego aby chłopak spróbował uciec, to zapewne nie pozwoli mu na to, a kiedy go na tym przyłapie, stanie się potworem. Miał tylko nadzieję, że ten nie zmusi go do bycia złym Panem.<br />- Gotowy?- spytał przyglądając mu się.]]></description>
<pubDate>Sobota 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Kuchnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4527#p4527</link>
<guid isPermaLink="false">4527@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Nie wyrzucę, już dobrze.<br />Ucałował jego policzek, wziął go na ręce, przytulając delikatnie do siebie.<br /> - Co ty tam robiłeś?]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 22 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 22 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Kuchnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4526#p4526</link>
<guid isPermaLink="false">4526@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Gdy tylko usłyszał głos, skulił się. <br />- Ja chcę do domu. <br />Mruknął, siadając nieporadnie na chodniku. Poobijane kolana, mnóstwo siniaków i spuchnięte z płaczu oczka. <br />- Nie wyrzucaj mnie... Nie chcę tam wracać... do nich...<br />Pisnął cichutko.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 22 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 22 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Kuchnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4525#p4525</link>
<guid isPermaLink="false">4525@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ethan nie bywał na ogniskach, nie lubił tego typu imprez. Mieszkał w domku po drugiej stronie lasu, prawie kompletnie odosobnionym i bardzo to sobie cenił. Cisza, spokój, krzaki, drzewa, zwierzęta, pobity Timy.<br />Przystanął zdziwiony, podszedł szybko, kucnął obok.<br /> - Co ci się stało, mały?]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 22 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 22 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Kuchnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4524#p4524</link>
<guid isPermaLink="false">4524@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chłopczyk długo leżał skulony i wystaraszony, płacząc. Nie umiał się podnieść... Wszystko bolało. Po pół godzinie dopiero pozbierał się i ruszył, nawet nie myśląc o tym gdzie. Szedł długo...<br />Potknął się o krawężnik i upadł pod jakimś z domków... Nie chciał wstawać. Nie miał siły.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 22 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 22 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Kuchnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4523#p4523</link>
<guid isPermaLink="false">4523@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Dziewczyna po chwili zaczęła bić. Była silna jak na dziwewczynę nawet wśród wilkołaków. Poobijała go - nie zwracając uwagi, czy boje brzuch, nogi, czy buzię, popchnęła na trawę i zostawiła. Cała grupka ruszyła w stronę ogniska.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 22 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 22 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Kuchnia</title>
<link>http://www.mistral-yaoi.pun.pl/viewtopic.php?pid=4522#p4522</link>
<guid isPermaLink="false">4522@http://www.mistral-yaoi.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Pisnął coś cichutko pod noskiem, bojąc się ich... Przerażali. Wstał jednak w końcu, na drżących z przerażenia nóżkach. Odruchem już starał się osłonić przed kolejnym ciosem.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 22 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 22 Listopad</comments>
</item>
</channel>
</rss>
